… to zdanie najlepiej oddaje klimat panujący wczoraj w obornickiej Bajce.
Każdy, kto choć raz odwiedził to miejsce wie, że przestrzeń koncertowa jest mocno ograniczona.  Jednak sobotni wieczór dowiódł, że klub ma gumowe ściany, które rozciągają się, gdy dinozaury wchodzą na scenę.
Tak , tak TSA przyłożyło do pieca jak należy, a ja pierwszy raz od dłuższego czasu uchwyciłam co nieco z poziomu publiki i muszę przyznać, że było zajebiście!

P.S. Dziękuję Kulturalnym za cudny prezent urodzinowy!
pssst rok temu też tu byłam 🙂
http://kocma.com/2015/10/24/acid-drinkers-w-bajce/