Pożegnanie lata

Posted on

Spontaniczne sesje przeważnie wychodzą najlepiej. Nie inaczej było podczas październikowego ogniska w ogrodzie u przyjaciół, gdzie pożegnaliśmy letnią aurę.
Kilka ujęć i piękna pamiątka gotowa.
Mam nadzieję, że zima szybko minie i znów nadarzy się okazja do rodzinnych zdjęć w plenerze…
Spontanicznych oczywiście!

Ilona i Mateusz

Posted on

Wyjątkowe momenty ze ślubu Ilony i Mateusza. Ceremonia odbyła się w Kościele pw Matki Boskiej Częstochowskiej w Sycowie.
Dziękuję młodej parze za zaufanie i mile spędzony czas podczas sesji plenerowej w cudownym i klimatycznym miejscu.
Ogromnie się cieszę, że zdjęcia Wam się podobają, bo dałam z siebie wszystko, pomimo dziewiątego miesiąca ciąży 🙂
Powodzenia!

Jeżynowa Przygoda…

Posted on

Ja – Szef Sztabu: Zagracie na WOŚP? Taki mały koncert w artKawiarni, w sobotę, dzień przed Finałem?
BB: Jasne! Z przyjemnością!
I tak to się zaczęło…
Od dwóch lat mielę w kółko ich bluesowe kawałki. Miałam przyjemność fotografować ich koncerty, czy też zrobić zdjęcia do ich pierwszego krążka. Dzięki nim życie pewnej osoby się zmieniło w coś cudownego.
Przy Dusty Road Maks przestawał płakać, a ja w dalszym ciągu się wzruszam. Emocjonalne i romantyczne bluesowe brzmienie, które nigdy się nie nudzi.
Samych sukcesów!

Alive

Stara Piwnica

Plener

Karina i Piotr

Posted on

Ceremonia zaślubin w plenerze? Czemu nie! To marzenie wielu fotografów, w tym moje. Dzięki Karinie i Piotrowi udało mi się je spełnić.
Piękna para, znakomici goście, cudna pogoda i urokliwe zakątki Miłocina złożyły się na przyjemny reportaż. Oceńcie sami 🙂

Kasia i Piotr

Posted on

 Rok temu, ta urocza para bawiła się na weselu mojej koleżanki. Nie przyszło mi wówczas do głowy, że tak szybko będę miała okazję im towarzyszyć w tym szczególnym dniu.
Kasia i Piotr, bo to o nich mowa, emanowali subtelnością i spokojem, zarówno podczas uroczystości, jak i romantycznego pleneru w Winnicach Jaworek.
Myślę, że to sprawka nie tylko ich usposobienia, ale również małej istotki, która z niecierpliwością czeka na spotkanie z rodzicami.
Kochani! Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarowaliście i… do zobaczenia?

Bal nad Bale

Posted on

W pewne piątkowe popołudnie wylądowałam na całkiem sympatycznej imprezie. Zawonia. Bal gimnazjalny.
Tak, to spore przeżycie dla młodych ludzi. Nieśmiało wkraczają w strefę dorosłości, o której marzyli od dziecka. A jeśli mowa o wkraczaniu, to muszę przyznać, że zrobili to bardzo przyzwoicie. Piękne kreacje młodych dam i eleganckie garnitury już nie takich chłopców, mieniły się w tradycyjnym polonezie. Reszta zabawy to już kropka nad i.