XXXVII Święto Sadów

Posted on

Kolejne Święto Sadów za nami… Dwudniowe muzyczne uciechy zaspokoiły najbardziej wybrednych melomanów. Było bluesowo, funkowo, rockowo i folkowo. Jednak te mieszane klimaty nie spodobały się chyba Człowiekowi z Brodą, bo deszcz był nie mniejszy niż plaga egipska. Popsuło to trochę klimat ogólny, jednak prawdziwi fani, którzy deszczu się nie bali wynieśli z koncertów masę uciechy.
Na zdjęciach: Ktoś Gdzieś Kiedyś coś, IM Fanki Tim, Cran, Dobry Zespół, Trzynasta w Samo Południe, Tercet Egzotyczny, Zakopower.
Do zobaczenia za rok!

Hedgehog? nie… Hedge the Hog!

Posted on

Z lekkim poślizgiem czasowym, ale lepiej późno niż wcale.

Muzyczne doznania to nie tylko koncerty, to spotkania z ludźmi, którzy tworzą muzykę. Piątka młodych przepełnionych energią osobowości, dziś w nieco innym składzie*, znów dała czadu nie tylko na scenie, ale też przed obiektywem 🙂
Sprawdźcie!

*http://kocma.com/2015/10/05/hedge-the-hog-w-rio-tinto/
  http://kocma.com/2015/09/12/hedge-the-hog/

FLOW – Wrocław w czterech aktach!

Posted on

W sobotni wieczór przestrzeń pomiędzy Wyspą Piaskową a Mostem Pokoju rozbrzmiała muzyczno-świetlną opowieścią o historii Wrocławia. Czterech międzynarodowych kompozytorów stworzyło niezwykły utwór, który został wykonany przez 300-osobową orkiestrę złożoną z muzyków i chórzystów z Polski, Niemiec, Czech oraz Izraela.
„Kantata Flow” została podzielona na cztery części – „Dekady Budowania i Tańca” (Udi Perlman – Izrael); „Zniszczenie” (Amir Shpilman – Niemcy); „Cisza i Ponowne Przebudzenie” (Jiri Kabat – Czechy) oraz „Odbudowa, Powódź, Odbudowa” (Adam Porębski – Polska).
60-minutowy spektakl zamienił Bulwar Dunikowskiego w wehikuł czasu, przenosząc zgromadzonych w najważniejsze momenty na kartach historii Wrocławia.
Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś tak pięknego…

Medevac*

Posted on

„Przyjaciele Twoi upomnieli dziś o Ciebie się…”, czyli artystyczna dedykacja Cranu dla wszystkich gotowych na bezwarunkowe poświęcenie dla dobra innych.
Premiera płyty Medevac, bo o tej dedykacji mowa, miała miejsce w Dniu Weterana Działań poza Granicami Państwa. Album jest wyrazem szacunku dla ludzi, dzięki którym możemy żyć w bezpiecznym kraju.
To był niesamowity wieczór, przepełniony pozytywną energią i patriotyzmem bijącym nie tylko ze sceny, ale również z każdego kąta w ArtKawiarni. Już na wstępie bluesowo oczarował publiczność Tadeusz Bogucki, potem było już tylko coraz lepiej. Marcin Łuczński – wirtuoz klawiszy, wycisnął z nich chyba każdy możliwy dźwięk, co w połączeniu z ostrym brzmieniem Cranu i subtelną harmonijką Igora Oksińskiego dało powalający efekt. Jednak jak wiadomo, porządny koncert nie może obyć się bez zacnego zakończenia. Wisienką na premierowym torcie Cranu był legendarny Andrzej Nowak, założyciel TSA i Złe Psy. Ach… gdybym mogła użyć teraz niecenzuralnych słów, określających atmosferę tych chwil… Zaraz, zaraz przecież to mój blog…
Tak, moi drodzy: totaaaalny rozpierdol, to chyba wystarczająco dosadne stwierdzenie!
Kto nie był ten trąba!
🙂

 

 

*działania ratunkowe, polegające na transporcie rannych z pola walki lub miejsca katastrofy przez personel medyczny do obiektów medycznych

Remember the good times… czyli 10. Jazz nad Odrą w Trzebnicy

Posted on

Już po raz 10. (ach…jak ten czas leci) mogliśmy być świadkami prestiżowego i rozpoznawalnego na całym świecie festiwalu Jazz nad Odrą. W ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury 2016 Trzebnica zaserwowała nam znakomitą ucztę muzyczną.
Rozpoczął ją nasz lokalny, ale sięgający coraz wyżej, zespół IM FANKI TIM, który rozbujał publiczność funkowym brzmieniem. To, co zadziało się później, ciężko opisać słowami. Polsko-amerykańska nu-jazzowa formacja RADIOSTATIC oraz legendarni muzycy tworzący JAZZ QUARTET sprawili, że jubileusz był zachwycający.
Rzućcie okiem 🙂

Move your body, move your ass!

Posted on

To zdanie zdecydowanie było dewizą sobotniego wieczoru. Znany wszystkim mieszkańcom Trzebnicy i okolic lokal o wdzięcznej nazwie El Rio Tinto / dawniej Rzemiosło, obchodził swoje 22. urodziny.
Na scenie oprócz Suchego Pionu, pojawili się The Trolls oraz Ktoś Gdzieś Kiedyś Coś. Nie zabrakło muzycznego Fitness i Jestem Trollem, więc taka dawka solidnego grania, sprawiła, że był to naprawdę mocny wieczór…
Wszystkiego najlepszego, grajcie takie koncerty jak najdłużej!

Recital Dyplomowy Bandaża w Vertigo

Posted on

We wrocławskim klubie Vertigo odbyły się cztery wyjątkowe recitale dyplomowe studentów jazzu wrocławskiej Akademii Muzycznej. Fotoreportaż dotyczy występu Michała „Bandaża” Bednarza, trzebniczanina, perkusisty Trzynastej w Samo Południe.
W towarzystwie: Aleksandry Turoń (wokal), Bogdana Skiedrzyńskiego (gitara), Andrzeja Tymczyj (piano) oraz Marka Komorowskiego (bas), Michał dał niesamowity popis swoich umiejętności, zachwycając publiczność i rozgrzewając atmosferę w szczególności końcowym Higher Ground Steviego Wondera. Gratulacje!

Cabo Verde Cultural Evening

Posted on

Wyspy Zielonego Przylądka to niezapomniane miejsce na wakacje, po prostu raj na ziemi… Dzięki Flavio, który stamtąd pochodzi, mogłam się o tym przekonać!
We wrocławskim Klubie pod Kolumnami mieliśmy przeżyć prawdziwie kabowerdeńską noc. Tak, mieliśmy… brak prądu sprawił, że z klimatycznego miejsca, musieliśmy się przenieść do pobliskiej organizacji Semper Avanti. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ogromna ilość osób zainteresowanych, która miała się pomieścić w jednym ciasnym pomieszczeniu. Do tej pory nie wiem jak to się stało, ale udało się.
Flavio pomimo objawów załamania zaistniałą sytuacją, spisał się znakomicie. Ciekawa prezentacja, pyszne jedzenie (cachupa) i porywająca muzyka, złożyły się na udany wieczór. Żałuję tylko, że nie potańczyłam tradycyjnych kabowerdeńskich tańców. Może będę miała jeszcze okazję… W końcu dostałam zaproszenie na Wyspy Zielonego Przylądka 🙂
Dziękuję Flavio!

artKawiarnia

Posted on

Nowe, wyjątkowe miejsce spotkań, gdzie możemy rozsiąść się wygodnie w kolorowych siedziskach i popijając pyszną kawę lub wyjątkowe piwo, rozkoszować się ciepłą atmosferą i muzyką na żywo. artKawiarnia przy Gminnym Centrum Kultury i Sportu, bo o niej mowa, to przestrzeń wypełniona kolorem, dźwiękiem, zapachem kawy i ciasta. Cudownie było, gdy uwieczniając otwarcie, do ucha wpadały magiczne dźwięki IM Fanki Tim oraz Ktoś Gdzieś Kiedyś Coś.

Trzynasta w Samo Południe po raz drugi!

Posted on

Pierwszy raz gościli w Trzebnicy jeszcze przed X Factorowym zamieszaniem, podczas 22. Finału WOŚP. Teraz nie trzeba ich specjalnie przedstawiać, mówią sami o sobie:
Trzynasta w Samo Południe! Młodzi, zdolni, niewyspani – przebojem zdobywają świat. Nie wiedzą co znaczy „nie da się” – może właśnie dlatego próbują swoich sił w tej branży. Na pochybel złym prorokom i krytykom porywają na swój pokład coraz to więcej ludzi i podbijają kolejne miasta. A gdy raz dasz się porwać rock’n’rollowemu szaleństwu – nie ma już powrotu! Ulubieńcy nastolatek i ich ojców, łamacze serc, wielkomiejskie wieśniaki, recydywiści ciężkiego rozpie*#olu- można tak w nieskończoność„.
Podczas tegorocznego 24. Finału WOŚP, porządnego rock’n’rolla poczuł każdy obecny na koncercie. Śmiało mogę napisać, że zaproszenie ich to była świetna decyzja. Jako Szef Sztabu – człowiek orkiestra, nie mogłam sobie pozwolić na fotograficzne szaleństwo. Mam nadzieję jednak, że kilka klimatycznych zdjęć zachęci Was do przeżycia na żywo ich koncertu.
\m/