Rodzinnie

Posted on

Fotografia rodzinna to tylko pozornie rzecz łatwa.
Pomyślicie: pff zrobić zdjęcia uśmiechniętej rodzince, cóż to za sztuka?
Owszem, gdy fotografujący zbyt natrętnie ingeruje w rzeczywistość, takie spostrzeżenia mogą się nasunąć. Co innego, gdy fotograf pełni rolę obserwatora i bacznie spogląda na każdą chwilę, nawet tę bez uśmiechów. Tu potrzeba cierpliwości i ogromnej dozy szacunku dla fotografowanych.
Dziękuję kochani za obdarzenie mnie zaufaniem po raz kolejny…
Wasza naturalność i lekkość bycia zdumiewa!

Wizyta…

Posted on

Dawno mnie tu nie było, miło wrócić… Bez stresu i zażenowania. Czasem dobrze jest mieć miękkie serce, skoro ma się już i tak twardą dupę.

Tak. Gdzieś tam moja krew płynie w kolorze indygo…

Korpis Karmel

Posted on

Namiastka RATM w rodzinnym mieście? Nie ma sprawy! Chłopaki z Korpis Karmel zatrzęśli artKawiarnią, jak na prawdziwy rapcor’owy zespół przystało. Ciężkie brzmienia, ponadczasowe teksty i bezpośredniość, to cechy, które sprawiły, że dodałam chłopaków do swojej playlisty. Uwierzcie, są lepsi niż coca-cola! 🙂
A Trzebnica? Cóż… smutek i niesmak po nieobecności zostanie.

Hedgehog? nie… Hedge the Hog!

Posted on

Z lekkim poślizgiem czasowym, ale lepiej późno niż wcale.

Muzyczne doznania to nie tylko koncerty, to spotkania z ludźmi, którzy tworzą muzykę. Piątka młodych przepełnionych energią osobowości, dziś w nieco innym składzie*, znów dała czadu nie tylko na scenie, ale też przed obiektywem 🙂
Sprawdźcie!

*http://kocma.com/2015/10/05/hedge-the-hog-w-rio-tinto/
  http://kocma.com/2015/09/12/hedge-the-hog/

Medevac*

Posted on

„Przyjaciele Twoi upomnieli dziś o Ciebie się…”, czyli artystyczna dedykacja Cranu dla wszystkich gotowych na bezwarunkowe poświęcenie dla dobra innych.
Premiera płyty Medevac, bo o tej dedykacji mowa, miała miejsce w Dniu Weterana Działań poza Granicami Państwa. Album jest wyrazem szacunku dla ludzi, dzięki którym możemy żyć w bezpiecznym kraju.
To był niesamowity wieczór, przepełniony pozytywną energią i patriotyzmem bijącym nie tylko ze sceny, ale również z każdego kąta w ArtKawiarni. Już na wstępie bluesowo oczarował publiczność Tadeusz Bogucki, potem było już tylko coraz lepiej. Marcin Łuczński – wirtuoz klawiszy, wycisnął z nich chyba każdy możliwy dźwięk, co w połączeniu z ostrym brzmieniem Cranu i subtelną harmonijką Igora Oksińskiego dało powalający efekt. Jednak jak wiadomo, porządny koncert nie może obyć się bez zacnego zakończenia. Wisienką na premierowym torcie Cranu był legendarny Andrzej Nowak, założyciel TSA i Złe Psy. Ach… gdybym mogła użyć teraz niecenzuralnych słów, określających atmosferę tych chwil… Zaraz, zaraz przecież to mój blog…
Tak, moi drodzy: totaaaalny rozpierdol, to chyba wystarczająco dosadne stwierdzenie!
Kto nie był ten trąba!
🙂

 

 

*działania ratunkowe, polegające na transporcie rannych z pola walki lub miejsca katastrofy przez personel medyczny do obiektów medycznych

Cabo Verde Cultural Evening

Posted on

Wyspy Zielonego Przylądka to niezapomniane miejsce na wakacje, po prostu raj na ziemi… Dzięki Flavio, który stamtąd pochodzi, mogłam się o tym przekonać!
We wrocławskim Klubie pod Kolumnami mieliśmy przeżyć prawdziwie kabowerdeńską noc. Tak, mieliśmy… brak prądu sprawił, że z klimatycznego miejsca, musieliśmy się przenieść do pobliskiej organizacji Semper Avanti. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ogromna ilość osób zainteresowanych, która miała się pomieścić w jednym ciasnym pomieszczeniu. Do tej pory nie wiem jak to się stało, ale udało się.
Flavio pomimo objawów załamania zaistniałą sytuacją, spisał się znakomicie. Ciekawa prezentacja, pyszne jedzenie (cachupa) i porywająca muzyka, złożyły się na udany wieczór. Żałuję tylko, że nie potańczyłam tradycyjnych kabowerdeńskich tańców. Może będę miała jeszcze okazję… W końcu dostałam zaproszenie na Wyspy Zielonego Przylądka 🙂
Dziękuję Flavio!