Ściema z Cranem

Posted on

Pisanie na temat muzyki jest jak tańczenie na temat architektury.”

Frank Zappa wiedział co mówi. Niemal po każdej muzycznej uczcie mam ten sam problem: co napisać? Jak okrasić słowem kadry?
Piszę zdawkowo, ograniczam się to najważniejszych momentów. Nie inaczej będzie tym razem. Myślę, że zdjęcia wystarczą.

Nie mniej jednak chciałabym bardzo podziękować chłopakom za koncert, dedykację-niespodziankę dla mojego małego fana Cranu i za muzykę, która przenika mnie na wskroś…

no pesos w artKawiarni

Posted on

no cANAL nO STREss

po długiej nieobecności scenicznej, powrócili… niosąc kaganek kultury muzycznej
petarda dźwięków i wizualizacji sprawiła, że nie jeden odleciał w artystyczną otchłań
powietrze w artKawiarni wypełnił klimat tylko dla dorosłych…
.
No Pesos
fizycznie obecni tu, na scenie lokalnej
potencjał, osobowości i brzmienie – światowe
pragnę więcej

Bis!

Posted on

To odpowiedź trzebnickich zespołów na koszmarną aurę podczas Święta Sadów. W suchej i ciepłej sali widowiskowej mogli raz jeszcze rozwinąć muzyczne skrzydła i zaprezentować swoje wysokie loty wszystkim słuchaczom.
Bluesowe Ktosie wprowadziły publikę w południowoamerykański klimat, by mogła pobujać przy dźwiękach harmonijki. Chwilę później z funkowym przytupem wszedł IM Fanki Tim i energetycznie postawił wszystkich na nogi. Zaś zwieńczeniem wieczoru był genialny Cran, który z militarnym impetem odegrał najlepsze kawałki, niejednokrotnie wywalając przy tym zasilanie 🙂
Każdy występ był dowodem ogromnego potencjału drzemiącego nie tylko w zespołach, ale przede wszystkim w każdej artystycznej personie.
Dziękuję za te muzyczne doznania!

XXXVII Święto Sadów

Posted on

Kolejne Święto Sadów za nami… Dwudniowe muzyczne uciechy zaspokoiły najbardziej wybrednych melomanów. Było bluesowo, funkowo, rockowo i folkowo. Jednak te mieszane klimaty nie spodobały się chyba Człowiekowi z Brodą, bo deszcz był nie mniejszy niż plaga egipska. Popsuło to trochę klimat ogólny, jednak prawdziwi fani, którzy deszczu się nie bali wynieśli z koncertów masę uciechy.
Na zdjęciach: Ktoś Gdzieś Kiedyś coś, IM Fanki Tim, Cran, Dobry Zespół, Trzynasta w Samo Południe, Tercet Egzotyczny, Zakopower.
Do zobaczenia za rok!

Hedgehog? nie… Hedge the Hog!

Posted on

Z lekkim poślizgiem czasowym, ale lepiej późno niż wcale.

Muzyczne doznania to nie tylko koncerty, to spotkania z ludźmi, którzy tworzą muzykę. Piątka młodych przepełnionych energią osobowości, dziś w nieco innym składzie*, znów dała czadu nie tylko na scenie, ale też przed obiektywem 🙂
Sprawdźcie!

*http://kocma.com/2015/10/05/hedge-the-hog-w-rio-tinto/
  http://kocma.com/2015/09/12/hedge-the-hog/

Medevac*

Posted on

„Przyjaciele Twoi upomnieli dziś o Ciebie się…”, czyli artystyczna dedykacja Cranu dla wszystkich gotowych na bezwarunkowe poświęcenie dla dobra innych.
Premiera płyty Medevac, bo o tej dedykacji mowa, miała miejsce w Dniu Weterana Działań poza Granicami Państwa. Album jest wyrazem szacunku dla ludzi, dzięki którym możemy żyć w bezpiecznym kraju.
To był niesamowity wieczór, przepełniony pozytywną energią i patriotyzmem bijącym nie tylko ze sceny, ale również z każdego kąta w ArtKawiarni. Już na wstępie bluesowo oczarował publiczność Tadeusz Bogucki, potem było już tylko coraz lepiej. Marcin Łuczński – wirtuoz klawiszy, wycisnął z nich chyba każdy możliwy dźwięk, co w połączeniu z ostrym brzmieniem Cranu i subtelną harmonijką Igora Oksińskiego dało powalający efekt. Jednak jak wiadomo, porządny koncert nie może obyć się bez zacnego zakończenia. Wisienką na premierowym torcie Cranu był legendarny Andrzej Nowak, założyciel TSA i Złe Psy. Ach… gdybym mogła użyć teraz niecenzuralnych słów, określających atmosferę tych chwil… Zaraz, zaraz przecież to mój blog…
Tak, moi drodzy: totaaaalny rozpierdol, to chyba wystarczająco dosadne stwierdzenie!
Kto nie był ten trąba!
🙂

 

 

*działania ratunkowe, polegające na transporcie rannych z pola walki lub miejsca katastrofy przez personel medyczny do obiektów medycznych

Remember the good times… czyli 10. Jazz nad Odrą w Trzebnicy

Posted on

Już po raz 10. (ach…jak ten czas leci) mogliśmy być świadkami prestiżowego i rozpoznawalnego na całym świecie festiwalu Jazz nad Odrą. W ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury 2016 Trzebnica zaserwowała nam znakomitą ucztę muzyczną.
Rozpoczął ją nasz lokalny, ale sięgający coraz wyżej, zespół IM FANKI TIM, który rozbujał publiczność funkowym brzmieniem. To, co zadziało się później, ciężko opisać słowami. Polsko-amerykańska nu-jazzowa formacja RADIOSTATIC oraz legendarni muzycy tworzący JAZZ QUARTET sprawili, że jubileusz był zachwycający.
Rzućcie okiem 🙂

artKawiarnia

Posted on

Nowe, wyjątkowe miejsce spotkań, gdzie możemy rozsiąść się wygodnie w kolorowych siedziskach i popijając pyszną kawę lub wyjątkowe piwo, rozkoszować się ciepłą atmosferą i muzyką na żywo. artKawiarnia przy Gminnym Centrum Kultury i Sportu, bo o niej mowa, to przestrzeń wypełniona kolorem, dźwiękiem, zapachem kawy i ciasta. Cudownie było, gdy uwieczniając otwarcie, do ucha wpadały magiczne dźwięki IM Fanki Tim oraz Ktoś Gdzieś Kiedyś Coś.

Hedge the Hog w Rio Tinto

Posted on

Potrójny koncert lokalnych zespołów w El Rio Tinto sprawił, że październikowy wieczór wcale nie należał do chłodnych. Long Way to be Human, VHS i Ci, których możecie oglądać na zdjęciach:
Hedge the Hog.
Znają się świetnie i grają razem od około 3 lat, lecz dopiero teraz podjęli decyzję o pokazaniu się szerszej publiczności. W ich repertuarze znajdziecie covery znanych blues-rockowych oraz stoner-rockowych zespołów jak Queens of the Stone Age czy Black Rebel Motorcycle Club. Aktualnie nagrywają swoje pierwsze demo.
\m/