Bałtyk

Gąski

Bałtyk ma w sobie to coś, że chce się tam wracać. Lubię spędzać wakacje nad morzem, mimo zmiennej pogody, zimnej wody (w tym roku lodowatej – 10 st. z powodu zjawiska upwellingu) i straganowego klimatu. Te kilometry, trasa i sam pobyt mają w sobie coś szczególnego, z czym nie mogę się rozstać od dziecka. Nie inaczej było w tym roku i wakacje spędziliśmy w Gąskach – małej mieścinie niedaleko Ustronia Morskiego. Pogoda dopisała, dzieci spędziły trochę czasu z babcią, ja popływałam i wszyscy wrócili pozytywnie naładowani energią.

Ustronie Morskie

Zwiedzanie tej miejscowości było małym powrotem w przeszłość, ponieważ byłam tu jako dziecko. Niewiele się zmieniło, co nie znaczy, że to źle 🙂 Zrobiliśmy sentymentalny spacer uliczkami miasta, przeszliśmy się po molo, odpoczęliśmy na plaży i podziwialiśmy piękny zachód słońca. Dzieci były pod wrażeniem ogromnego kutra w przystani rybackiej. To było dobrze spędzone popołudnie…

Chłopy

Do Chłopów przyjechaliśmy tylko po to, żeby zobaczyć kutry o zachodzie słońca. Te prawdziwe, starodawne, z kolorowymi flagami. To jest jedna z tych pocztówek nadmorskich, które trzeba zobaczyć na żywo i mieć pamiątkę w postaci kilku zdjęć 🙂 Bałtyk ma swój urok!

Kołobrzeg

Ostatnim punktem naszej wycieczki po zachodniej części polskiego wybrzeża był Kołobrzeg, a dokładniej port i jego okolice. Pogoda w tym dniu była kapryśna i mieliśmy niewiele czasu. Ograniczyliśmy zwiedzanie do wizyty w latarni morskiej, przejażdżki diabelskim młynem i rejsu okrętem torpedowym. I choć wiało i padało to wycieczka była naprawdę udana.
Diabelski młyn nie zrobił na nas już tak dużego wrażenia, jak za pierwszym razem w Krakowie, ale trzeba przyznać, że widok na port był wyjątkowy. Za to ogromną atrakcją okazał się dla nas rejs okrętem. Z racji pogody i późnej godziny mieliśmy do dyspozycji całą jednostkę, bo nikt już nie był chętny na pływanie. Podczas rejsu mogliśmy się swobodnie przemieszczać, pan z obsługi był bardzo uprzejmy (dziękujemy za zdjęcia) i z chęcią pokazał chłopakom karabin, który był na wyposażeniu okrętu. Warto dodać, że jednostka wystąpiła w filmie „Hans Kloss – stawka większa niż śmierć”. To była świetna przygoda!

  • zdjęcia zostały wykonane smartfonem Redmi Note 10 Pro