wakacyjny czas… Kraków

– Mamo, kiedy pojedziemy do Krakowa? – takie pytanie usłyszałam kiedyś od Maksa i zastanawiałam się skąd w jego małej główce znalazł się ten pomysł.
– Kiedyś na pewno pojedziemy kochanie… – odparłam lekko wymijająco.

Od dialogu minęło trochę czasu i nastały wakacje, podczas których odpoczywaliśmy nad morzem. Jednak wciąż powracały pytania o Kraków i moje myśli częściej krążyły nad tym tematem.

Pewnego dnia, gdy zbliżał się czas mojego drugiego urlopu, stwierdziłam, że wystarczy tego myślenia. Trzeba działać! Zarezerwowałam mieszkanie w Krakowie na siedem dni.
A co mi tam, raz się żyje!
Miałam pełno obaw, bo nie zdarzało mi się spędzać wakacji w mieście, w dodatku sama z dwójką dzieci! Jednak moja upartość i umiejętność planowania bardzo mi pomogły i wypad do Krakowa okazał się świetną przygodą! Sami zobaczcie…

poniedziałek – powitanie Krakowa

wtorek – Kościół Mariacki i Kopalnia w Wieliczce

środa – Stare Miasto, Wawel, Kazimierz, Diabelski Młyn, Tramwajem po Wiśle

czwartek – gołębie na Rynku, wystawy na Wawelu, Rynek nocą

piątek – Zakrzówek, Opactwo w Tyńcu, Kopiec Piłsudskiego i Kościuszki, Podgórze

sobota – Ojcowski Park Narodowy, Pieskowa Skała, Rynek nocą

niedziela – Jaskinia Smoka, Ogrody i Katedra na Wawelu, Baszta Sandomierska, Kościół na Skałce

poniedziałek – Zamek Ogrodzieniec

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane smartfonem ze względu na wygodę 🙂