I Komunia Święta Szymona

Posted on

Dużo pracy, emocji, stresu… Tak mogę podsumować to ważne dla nas wydarzenie. Kilka miesięcy wcześniej zdecydowaliśmy, że urządzimy przyjęcie w ogrodzie. Uparłam się na zorganizowanie wszystkiego w stylu rustykalnym – dekoracje to moja robota 🙂
Z Bożą pomocą wszystko się udało. Pogoda dopisała, humory również, choć bohater wydarzenia wzbraniał się zdjęciami, bo podobno ich nie lubi 🙂
Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie, a gościom za przybycie i wspólne świętowanie.
Oczywiście w poniższej galerii znajdują się zdjęcia rodzinne, wykonane w ogrodzie, gdzie miało miejsce przyjęcie. Jest też kilka szybkich ujęć pod kościołem. Tradycyjnie podczas komunii w kościele fotograf jest tylko jeden (i nie byłam nim ja), więc zdjęcia z ceremonii raczej się tu nie pojawią 🙂

Sesja plenerowa to coraz częściej komunijny ‚must have’. Oczywiście u nas nie mogło być inaczej.
Piękna polska wieś, las, zwierzęta, maj…

Bracia

Posted on

Najpiękniejszymi modelami są dzieci. Ich piękno jest czyste i naturalne. One nie pozują, a nawet jeśli to robią, to w sposób subtelny i niewymuszony.
Maks jest już z nami dziesięć miesięcy, ba, Szymon jest już bratem dziesięć miesięcy! Świetnie się rozumieją i dzięki temu czuję odrobinę takiego wewnętrznego, wychowawczego spokoju.
Gdy Maks miał niespełna dwa miesiące zrobiłam im kilka ujęć, takich braterskich*. Postanowiłam je powtórzyć właśnie w dziesiątym miesiącu.

To samo miejsce, modele jakby troszkę inni. Wiem, że dla Was to tylko dzieciaki, ale dla mnie to całe życie….

*https://kocma.com/maksymilian-i-familia/

Pożegnanie lata

Posted on

Spontaniczne sesje przeważnie wychodzą najlepiej. Nie inaczej było podczas październikowego ogniska w ogrodzie u przyjaciół, gdzie pożegnaliśmy letnią aurę.
Kilka ujęć i piękna pamiątka gotowa.
Mam nadzieję, że zima szybko minie i znów nadarzy się okazja do rodzinnych zdjęć w plenerze…
Spontanicznych oczywiście!

Majowo… z Oliwią

Posted on

Rodzice decydując się na taką sesję zdjęciową, dają swojemu maluszkowi piękną pamiątkę. Bardzo dziękuję Karinie i Kamilowi za to, że obdarzyli mnie zaufaniem i pozwolili uchwycić kilka majówkowych momentów z Oliwią…

OFCA 2017

Posted on

DZIEŃ I
Kolektyw Kejos z Pitagorasem
Oleśnica z armagedonem
Lewandowski przy ścianie płaczu
I
Ofca wspiera w trudnych chwilach
DZIEŃ II
po armagedonie ani śladu
uśmiech, emocje, oklaski, ochy i achy, muzyka…
ulica na kilkanaście godzin zamienia się w cyrk
znakomici ludzie, którzy żyją z by zachwycać innych

odległy świat, ale bliski zarazem
DZIEŃ III
Spektakularne, wyjątkowe, zapierające dech w piersiach, mroczne, prawdziwe, historyczne, oryginalne – „Miasto, którego nie było” Kolektywu Kejos

Uliczni giganci, cudowni, uroczy, przystojni, zachwycający, zabawni, genialni! – Quatuor Stomp

cudne cyrkowe trzy dni!
so… What’s Next ladies and gentelmen?

Dzień Dziecka z TSSR Polonia

Posted on

Waleczne serca młodych piłkarzy, skąpane w słońcu stroje Polonii, mokrzy od potu Lewandowscy, Ronaldo i wielu Messich, rozgrzane do czerwoności korki – taki obraz można było oglądać przez niespełna pięć godzin na Stadionie Fair Play Arena, gdzie z okazji Dnia Dziecka Polonia Trzebnica zorganizowała turniej piłkarski.
Lody, grill i fontanna z węża strażackiego były dodatkowymi atrakcjami w tym upalnym dniu, a po ciężkich zmaganiach każdy piłkarz otrzymał zwycięski złoty medal 🙂

Rodzinnie

Posted on

Fotografia rodzinna to tylko pozornie rzecz łatwa.
Pomyślicie: pff zrobić zdjęcia uśmiechniętej rodzince, cóż to za sztuka?
Owszem, gdy fotografujący zbyt natrętnie ingeruje w rzeczywistość, takie spostrzeżenia mogą się nasunąć. Co innego, gdy fotograf pełni rolę obserwatora i bacznie spogląda na każdą chwilę, nawet tę bez uśmiechów. Tu potrzeba cierpliwości i ogromnej dozy szacunku dla fotografowanych.
Dziękuję kochani za obdarzenie mnie zaufaniem po raz kolejny…
Wasza naturalność i lekkość bycia zdumiewa!

태 / 跆 권 / 拳 도 / 道

Posted on

Taekwon-do towarzyszy mojemu synowi od roku. Choć są to pierwsze kroki, pierwsze układy, to wszystko, co jest związane z tym sportem walki, przeżywam wyjątkowo mocno, gdyż sama od dziecka chciałam trenować karate, tak jak ojciec i brat.
Tak było również i tym razem, gdy na specjalne zaproszenie trenera Piotra Dzieszuka, Szymon mógł uczestniczyć w treningu, który poprowadził Prezes PZT ITF – Sebastian Maniak.  Wraz z kolegą byli najmłodszymi uczestnikami, a pomimo to nie chcieli odpuścić żadnego ćwiczenia przez ponad półtorej godziny!